Siedziałam znudzona na brzegu jeziora. Łapą brodziłam w płytkim brzegu.
Woda w jeziorze była krystalicznie czysta. Nagle usłyszałam za mną
szelest. Odwróciłam łeb a tam stał Kaname.
-Cześć.-Przywitałam się.
-Hej Yomi.
Prawdę mówiąc rzadko widywałam Kaname. Był Alphą więc pewnie miał łapy
pełne roboty. Usiadł obok mnie i ze skupieniem wpatrywał się w moją
łapę.
-Co robisz?- Zapytał równie znudzony jak ja.
-Nudzę się..Rabel i Joker gdzieś poszli więc nie mam co
robić.-Odpowiedziałam.- A tobie nie chciałam przeszkadzać ,bo pewnie
masz dużo pracy.
Kaname uśmiechną się pod nosem. Popatrzyłam na niego ze zdziwieniem. Co go tak bawiło?
-Ach żebyś wiedziała ile mam pracy.- Westchną z sarkazmem.
<Kaname dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz