wtorek, 31 grudnia 2013

Od Sakumii

Szłam po wirujących się płatkach róży oblanymi krwią wilczą,miałam przeczucie jakby zaraz umarłam a tu nagle słyszę coś co do mnie podeszło w blasku księżyca
-Kim jesteś i co ode mnie chcesz?czułam się jak mały jeleń ociekający przed wilkiem!
-Nie bój się to ja Kaname czemu tu jesteś?odparł trzymając zdobycz w pysku i dał mi ją
-Dziękuje ciebie bardzo.pomyślałam jakby chciał coś zrobić ale się bał
-Proszę,wróćmy do tematu co tutaj robisz?!zdziwiony uśmiechnął się i podszedł bliżej
-Tutaj są wspominki mojej rodziny która odeszła bałam się wam to powiedzieć ale jestem.nie dokończyłam a on zaczął gadać
-Tak czy inaczej pośpieszmy się zaraz jest rano ojeju jak długo z tobą tutaj siedziałem!
-Przepraszam ale to też twoja zasługa.Uśmiechnęłam się i pobiegłam a on za mną.

cdn.

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Od Alex

Szłam…Błąkałam się od…
-Ech…dziś miła moja setna rocznica od zwariowania…- pomyślałam, od śmierci mojej córki (czyli od jakiegoś roku) byłam…tego w słowa nie da się opisać…
- Rilla…Rillla…Rilla, córciu gdzie ty jesteś…-szeptałam zataczając pijane koła. Chodziłam już tydzień bez jedzenia, przynajmniej nie byłam spragniona. Karmiłam się promykami słońca prześwitującymi przez konary wysokich drzew. Normalny wilk by pewnie tego nie wytrzymał. Spojrzałam na siebie – byłam cała brudna od błota a moja piękna i lśniąca sierść była w opłakanym stanie. Miałam wrażenie że nie jestem biała tylko brązowa.
- No, no, Alex, niedługo to ty nie będziesz odróżniać się od ziemi którą jesteś ubrudzona. Znowu mówię do siebie… - było to normalne ponieważ taka rozmowa z samym sobą była moim jedynym środkiem by nie umrzeć z szaleństwa.
Nagle, poczułam na grzbiecie słońce. Czyli że wyszłam na otwartą przestrzeń – pomyślałam. Niemiałam nawet siły by spojrzeć gdzie idę. Moje nogi szły tam gdzie prowadziło mnie słońce.
Idąc tak na oślep poczułam że w coś uderzyłam. Siły mnie całkowicie opuściły. Nie drgnęłam nawet palcem. Stałam jak słup, a właściwie jak wielka kupa błota, czekając na reakcję ze strony przedmiotu (a może stworzenia) w który walnęłam. Tak wiem, dziwne ale moje szaleństwo działało właśnie na takiej zasadzie.

<Dokończy ktoś ? Może któryś z samców ?>

Nowa Członkini! - Alex!



---Strażniczka dzienna---

od Joker'a CD Yomi

 - Nie Yomi,pomogę Ci - Odpowiedziałem stanowczo - nie dałabyś rady sama,Madoka i jeszcze nie wszystkie rany się zregenerowały do końca,a do tego jesteś zmęczona. - Yomi popatrzyła na mnie,po czym zwróciła łeb na swoje ciało oglądając rany. - Masz rację,energii mam coraz mniej już i Madoka też troszkę waży. - Odparła siadając - No widzisz Yomi,odpocznijmy chwile i zaraz wyruszymy.Jest tu polana pójdę i coś zapoluje ty tym czasem odpocznij chwile i zregeneruj rany do końca. -  Powiedziałem do niej,idąc już na polane.Yomi,położyła ciało Madoki obok siebie i spoglądała na góry.Mimo wszystko chciała tam iść,ale samej jej nie mogłem na to pozwolić.

<Yomi?>

Sakumii - nowa członkini!

Sakumii
 --- Strażniczka Nocna ---

sobota, 28 grudnia 2013

Od Kiyomi

Mój 1 dzień w watasze ? Cóż, zaczoł się dość normalnie ( nawet jak na mnie ) wstałam i zaczełam rozmyślać , jak będzie wyglądał mój dzisiejszy dzień .
- Przecież ja nikogo nie znam... - pomyślałam .
Krążyłam wokół jakbym była jakaś opętana . Po 10 minutach "krążenia" zauważyłam że zrobiłam dość równe koło .... W ziemi .
- Co by tu porobić? - powiedziałam sama so siebie .
- Witaj - usłyszałam za sobą głos . Ten ktoś był chyba dorosły , dalabym 3 wilcze lata .
-H-Hej .
- Jesteś nowa prawda ?
- Na to wygląda... Jestem Kiyomi a ty ?
- Jocker .
- Miło mi .
- Mi również . Co cie tu sprowadza ?
- Nie specjalnie jestem wilkiem samotnym , musze być w towarzystwie i poznawać nowe wilki . Mimo iż mam trudny charakter w tym wiele wadliwych cech , staram się byc miła..
- Byłaś już kiedyś w watasze ?
Doszłam do wniosku że ten wilk , Jocker lubi zadawać pytania....I to bardzo . Ale mimo wady , wydawał się całkiem interesujący , miał ten błysk w oku .
- Co sie tak zamyśliłaś ?
- Ja....? Wcale nie , tylko yyyy...Zastanawiałam się ...yy.. Jaką masz moc ?
- Głównie Magnetyzm ,a ty ?
- Hmm.. Mrok.
- Mroczny wilczek ? - zaśmiał się .
- Ej , mroczny ... I co ?
Nagle słychać było głośne wycie , jakby znak ... Którego nie rozumialam .
- Wybacz musze już lecieć , ale naprawde miło było cie poznać.
Wybiegł troche roztrząśnięty , zagubiony i niespokojny . Co się działo ? Postanowiłam wyjść i się tego dowiedzieć......

Nowy członkini - Kiyomi!




--- Przywódczyni Polowań ---

piątek, 27 grudnia 2013

Od Yomi CD Jokera

-Góry.- Odparłam szybko.
Joker popatrzył na mnie zdziwionym wzrokiem. Chyba nie bardzo zrozumiał o co mi chodziło.
-Góry?- Powtórzył.
Pokiwałam głową na tak.
-Madoka uwielbiała góry.- Uśmiechnęłam się ze smutkiem. -Kiedy była mała uwielbiała chodzić ze mną po górach.
-Dobra ,zrobimy jej pogrzeb w górach.
Samiec wziął szczeniaka na ramiona ,a ja włóczyłam się smutno obok niego. Wyszliśmy z lasu w milczeniu. Przed nami widniała polana ,a za nią ośnieżone szczyty gór.
-Jesteś pewna ,że chcesz tam iść Yomi?- Zapytał Joker.
Popatrzyłam na niego z uśmieszkiem.
-Wiesz...Jest zima.- Ciągną nadal samiec.- Mogą być lawiny...i w ogóle.
-Chce tam iść.- Powiedziałam zdecydowanie.- Jeżeli nie chcesz iść ,rozumiem. Sama tam pójdę.
<Joker? Dokończysz?>

Od Yomi CD Kaname

Zmieszałam się. Właściwie nie wiedziałam po co chciałam tu przyjść. Zamiana w człowieka wydawała mi się dziwna. Popatrzyłam na Kaname.
- Nie wiem.- Odpowiedziała.- Chyba chciałam zobaczyć jak to jest być człowiekiem. Zrozumieć jak człowiek może wyrządzać taką krzywdę innym stworzeniom.
Chłopak nic nie odpowiedział. Ja popatrzyłam tylko na swoje ręce. Wydawały mi się takie...takie nie moje. Nie wyglądały jak moje czarne łapy. Były blade ,prawie ,że białe.
- Nie rozumiem też ,dlaczego ludzie zabili mi moją siostrę. To przecież takie nie logiczne.- Kontynuowałam.- Przecież Madoka nic im nie zawiniła prawda?
Znów nastała nie przyjemna cisza. Usiadłam na kamieniu i okryłam się czarną bluzą ,którą miałam na sobie. Obok mnie usiadł Kaname. Popatrzyłam na niego.
-A ty? Dlaczego tak bardzo nienawidzisz ludzi?- Zapytałam smutno.
<Kaname ,dokończysz?>

czwartek, 26 grudnia 2013

Od Kaname CD Yomi

Yomi była całkiem zmieszana. Jej odpowiedź wydawała się przymuszona.
Poszliśmy jeszcze raz do tego magicznego lasu :
- Jesteśmy... tak jak chciałaś - powiedziałam.
- Yhym... - kiwnęła głową dziewczyna.
- Chcę Cię o coś zapytać - zacząłem. - Żadne z nas nie przepada za ludźmi, ale ty w szczególności, prawda? To przez to co oni Tobie zrobili, zniszczyli część Ciebie, twoją siostrę - mówiłem łagodnie. - Wyczuwam twój strach przed nimi, ale i chęć zemsty. Więc.. tak naprawdę to po co tu chciałaś przyjść?

<Yomi? sorry, że krótkie XD>

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt!!

Z okazji Świąt życzymy wam 
Choinki do sufitu i prezentów bez liku.
Gwiazdki jaśniejącej w mroku,
zdrowia, szczęścia w Nowym Roku!
~Pozdrawiają Joker i Kaname!

Od Joker'a CD Yomi

Yomi,po prosiła mnie o wyjęcie drutów Madoce.Ostrzegałem ją,że madoka ma niewielkie szanse na przeżycie lecz cuż,Yomi sie uparła. Wyjołem druty,lecz Madoka nie wytrzymała tego i zmarła.Z wygłębień w ciele po drutach,wylewała sie powoli krew tworząc pod nia jeszcze większą kałuże krwi. Yomi,była załamana,rozpłakała się tuląc do martwego ciała siostry.Położyłem jej na ramieniu łapę ona odwróciła się z  łzami w oczach. - Yomi chodźmy już lepiej...
- Ale Joker nie mogę jej tu tak zostawić... - ledwo co odpowiadała,płacząc coraz bardziej.
- Nie mogłaś nic zrobić,widocznie tak musiało być,ostatnie co możemy dal niej zrobić to ją pochować.- odpowiedziałem stanowczo i spokojnie.Yomi po patrzyła się na mnie, i na ciało Madoki. - Masz rację,zróbmy to i ja pochowajmy...
- Dobrze,więc gdzie ją chcesz pochować? - Zapytałem,oczekiwałem odpowiedzi niezdecydowanej i mozolnej,pomyliłem się.Yomi rzuciła mi odpowiedź jak na tacy.

< Yomi? >

Od Yomi - CD Joker'a

-Jak to może umrzeć?!- Krzyknęłam przerażona.
-Mogła odnieść duże rany.- Powiedział spokojnie Joker.
Moja siostra leżała na ziemi i małej kałuży krwi. Wokół jej łapek były owinięte druty kolczaste ,a na plecach i w okolica tylich łap było widać rany postrzałowe. W dodatku miała nadszarpane prawe ucho.
-Jest szansa ,że Madoka może przeżyć?- Zapytałam ze łzami.
-Jest ,ale mała. Jeżeli nie chcesz możemy nie wyjmować tych drutów.
Rozpłakałam się. Madoka miała tylko 1,5 roku. Ona nie miała szans na przeżycie. A jednak udało jej się ,a jeżeli jej teraz nie pomożemy jej wysiłek pójdzie na marne.
-Dobrze ,zrób to...Wyjmij te metale ,proszę.- Poprosiłam.
Niestety Madoka zmarła ,a ja czułam się okropnie.
<Joker dokończysz?>

Od Yomi - CD Kaname

Zaczęło robić się późno. Słońce znikało za zimnym horyzontem morza. Niebo przybrało kolor żywej czerwieni.
-Może już wracajmy?- Zaproponowałam.- Robi się późno i do tego zimno.
-Okey. Jeżeli chcesz wracać to wrócimy.- Uśmiechną się Kaname.
Samiec się odwrócił i poszedł brzegiem plaży w kierunku watahy.
-Kaname?
-Tak ,Ymoi?- Kaname odwrócił głowę.
-Czy w tym...no w Lesie Spokoju to normalne?- Zapytałam niepewnie.
Prawdę mówiąc zamiana w człowieka wydawała mi się dziwna. Nie lubiłam ludzi. Byli dziwni..
-No to normalne.- Odpowiedział samiec.- Myślałaś ,że to jakaś choroba?
Kaname uśmiechną się żartobliwe.
-Nie..To chyba nie...Ja...- Zaczęłam się jąkać.
Wilk coraz bardziej się uśmiechał ,coraz szerzej.
-Jak chcesz możemy jeszcze raz tam iść.- Zaproponował.
-Chętnie.- Odpowiedziałam zmieszana.
<Kaname dokończysz?>

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Od Kaname - CD Yomi

- A gdzie chcesz?
- Kaname, przecież ja nie wiem co gdzie jest to jak mam Ci na to pytanie odpowiedzieć, hm?
- Kurde, no fakt. Cały ja... - westchnąłem. - Plaża?
- Plaża? Eee, w zimie?
- A co jest w tym złego? Kto powiedział, że tylko w lato się chodzi na plażę? - uśmiechnąłem się.
- Noo.. nikt? Dobra dobra, już chodźmy.
Szliśmy i szliśmy... Przechodziliśmy akurat przez Las Spokoju.
- Ka... Kaname? - zapytała zdziwiona. Odwróciłem się.
- Hmm? - Yomi patrzyła na mnie ze zdziwieniem. - Aaa, o to Ci chodzi. Gdy wejdziemy do Lasu Spokoju to przemieniamy się w ludzi. Joker Ci nie mówił? - dziewczyna pokręciła przecząco głową.
--- Po jakimś czasie ---
- No to widzisz. Znasz już i Las i Plażę.
- Wow, nie wiedziałam, że w zimie może być tu tak ładnie.
- Ano racja. To co chcesz teraz robić? - zapytałem z uśmiechem na twarzy.
<Yomi?>