Zmieszałam się. Właściwie nie wiedziałam po co chciałam tu przyjść.
Zamiana w człowieka wydawała mi się dziwna. Popatrzyłam na Kaname.
- Nie wiem.- Odpowiedziała.- Chyba chciałam zobaczyć jak to jest być
człowiekiem. Zrozumieć jak człowiek może wyrządzać taką krzywdę innym
stworzeniom.
Chłopak nic nie odpowiedział. Ja popatrzyłam tylko na swoje ręce.
Wydawały mi się takie...takie nie moje. Nie wyglądały jak moje czarne
łapy. Były blade ,prawie ,że białe.
- Nie rozumiem też ,dlaczego ludzie zabili mi moją siostrę. To przecież
takie nie logiczne.- Kontynuowałam.- Przecież Madoka nic im nie zawiniła
prawda?
Znów nastała nie przyjemna cisza. Usiadłam na kamieniu i okryłam się
czarną bluzą ,którą miałam na sobie. Obok mnie usiadł Kaname.
Popatrzyłam na niego.
-A ty? Dlaczego tak bardzo nienawidzisz ludzi?- Zapytałam smutno.
<Kaname ,dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz