- No i co się śmiejesz? znawczyni się znalazła - Odpowiedział z
uśmiechem na twarzy,po czym rzucił się na trawę.Rebel się uśmiechnęła i
usiadła obok niego.Byliśmy dalej w lesie spokoju pod postaciami
ludzkimi.
- Ale tu spokojnie...- Odpowiedziałem,leniwo patrząc w niebo.Rebel sie odwróciła się w moja stronę,sama się położyła i odparła.
- Tak,masz rację przecież to nie od parady ma nazwę las spokoju ahahah -
śmiejąc się dźgnęła mnie w brzuch.- Ała! choć tu zaraz,muszę ci oddać
hah - Rebel wstała szybko i zaczęła uciekać a ja za nią. Zaczęliśmy się
gonić w jedną chwilę las spokoju był pełen naszego hałasu.Znaleźliśmy
sb zabawę w lesie spokoju,gdy już nie mogliśmy biegać rzuciliśmy się
oboje na trawę... - Dobra jesteś Rebel hehe myślałem że jesteś taka
wolna - Odpowiedział śmiejąc się,Rebal znowu go dźgnęła po czym się
zaśmiała. - Ja Ci dam.Ja wolna chyba śnisz. - Odparła.
<Rebel ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz