środa, 18 grudnia 2013

Od Jokera - Początek...

Ocknąłem się obok nie znanego strumyka.Powoli wstałem i przypatrywałem się nie znanemu otoczeniu,znajdowałem się na niewielkiej polanie którą przecinał biegnący w połowie niewielki strumyk.Nie wiedziałem jak się tu znalazłem,ani kto mnie tu przyniósł.Nie pamiętałem też co działo się przedtem. Jedyne co wiedziałem to kim jestem,jak się nazywam,skąd pochodzę i świtało mi kilka wspomnień, lecz zamglonych.Widocznie mam chwilową amnezje .Nie wiem kiedy odzyskam wspomnienia,i gdzie jestem ale wiedziałem jedno że jestem głodny i zmęczony.Usiadłem nad strumykiem napiłem się i zacząłem wypatrywać czegoś do zjedzenia.Zauważyłem że w oddali nagle coś drgnęło,zacząłem się skradać ,gdy byłem już wystarczająco blisko ofiary skoczyłem na nią.Okazało się że tą,,ofiarą'' był nie znajomy wilk,a raczej wilczyca...
- Ał Co ty do cholery wyprawiasz?!
- Wybacz,myślałem że jesteś jakąś zwierzyną.
- Ja zwierzyną, bardzo dziękuje Ci.
- Proszę.Mogłabyś mi powiedzieć gdzie jestem?
- No tak, jesteś na trenie mojej watahy...
- Watahy?
- Tak.a czego chcesz?
- Szukałem jedzenia,lecz jeśli wspominasz teraz o watasze,to można powiedzieć że też szukam,Chciałbym dołączyć.
- No dobra,zaprowadzę Cię do Kaname naszej Alphy.
- Dobra.A nie przedstawiłem się nazywam się Joker.
- Jestem Rebel...

<Rebel,dokończysz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz